Archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu prowadzą badania na terenie przylegającym do dawnej gazowni. W nowym wykopie odkryto fragmenty najstarszego kościoła w Toruniu, poświęconego Duchowi Świętemu, co potwierdza wcześniejsze przypuszczenia badaczy. Prace na terenie kompleksu Ducha Świętego rozpoczęły się w drugiej połowie 2024 roku i potrwają do września bieżącego roku.

W ciągu ostatnich dwóch lat badania koncentrowały się na obszarze na południe od ogrodzenia dawnej gazowni. Archeolodzy odsłonili fragmenty najwcześniejszego szpitala, założonego przez Krzyżaków w pierwszej połowie XIII wieku. Dzięki metodzie dendrochronologicznej datowane na lata 30., 50. i 60. XIII wieku konstrukcje drewniane mają najstarszą datę ścięcia drewna z roku 1236, co wiąże się z wczesnym okresem miasta po jego przenosinach. Do tej pory archeolodzy nie mieli możliwości dotarcia do fragmentów kościoła. Prof. Wojciech Chudziak, dyrektor Instytutu Archeologii UMK, zaznacza:

„Od początku zakładaliśmy, że za ogrodzeniem, czyli na terenie sąsiadującym bezpośrednio ze starą gazownią, powinniśmy odsłonić fragmenty tego pierwszego kościoła. Czyli można powiedzieć, że w końcu doszliśmy do tego, czego szukaliśmy od dwóch czy trzech lat. Jesteśmy naprawdę usatysfakcjonowani, że to tu jest, bo na to liczyliśmy.”

Układ przestrzenny kościoła częściowo dokumentowano w latach 1907-1908 podczas budowy gazowni, jednak zachował się wyłącznie rysunek planu, brak jest ich fotografii czy opisów techniki budowy murów.

Dotychczasowe próby dotarcia do fundamentów metodami tradycyjnymi nie przyniosły efektów z powodu twardych warstw iłu. Obecny wykop powstał w tym samym miejscu. Fundamenty kościoła znajdują się pod sztucznym nasypem z początku XX wieku, który ma około 6 metrów grubości. Pod nim odsłonięto mury kościoła, jednak z uwagi na niestabilność gruzu oraz strukturę iłów, bezpieczeństwo jest priorytetem. W przypadku trudności z pracami na pełnej powierzchni, badacze planują wykorzystać wiercenia. Prof. Chudziak podkreśla:

„Te fundamenty kościoła kryją się pod nasypem, który został na początku XX wieku tutaj sztucznie zrobiony pod konstrukcję gazowni. Mamy tu około 6 metrów nasypu z okresu budowy gazowni i dopiero pod nim, na dość znacznej głębokości, wręcz niebezpiecznej, odsłoniliśmy fragmenty kościoła.”

W profilu wykopu zidentyfikowano trzy partie stratygraficzne. Dwie z nich to nasypy z lat 1907–1908, a niżej znajduje się warstwa gruzu z pozostałościami średniowiecznymi. Stanowi to dowód na wcześniejsze zniszczenie obiektu. Wyróżniają się również ślady spalenizny.

Badania potwierdzają wcześniejsze plany. Element murów prostopadłych do linii obwodowej kościoła, wcześniej uznawany za przyporę, okazał się częścią większej całości łączącej kościół ze szpitalem. Analiza planów inżynierskich ujawnia, że fragment kościoła znajdujący się na obszarze dawnego okrągłego zbiornika gazowni został wyburzony do poziomu fundamentów, ale zachowały się elementy na zewnątrz tego obrysu. Pomiary sugerują, że prezbiterium kościoła znajduje się pod budynkiem „Tratwy”, wychodząc poza teren gazowni.

Prace archeologiczne ograniczone są przez uwarunkowania techniczne i bliskość czynnych instalacji gazowniczych, co uniemożliwia dalsze powiększenie wykopu. Dodatkowo, pierwotny poziom terenu był położony około 5 metrów poniżej obecnego poziomu, co potwierdzają odnalezione warstwy powodziowe.