80-letnia mieszkanka miejscowości pod Toruniem została oszukana poprzez telefoniczne oszustwo, w wyniku którego straciła 118 tysięcy złotych. Kobieta uwierzyła, że pieniądze mają służyć jako kaucja dla jej siostrzenicy, której przebywanie w tarapatach miało wynikać z wypadku drogowego.
W dniu 3 listopada 2026 roku toruńscy funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie o oszustwie. Do 80-latki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta, informując o rzekomym wypadku spowodowanym przez jej siostrzenicę. W trakcie rozmowy zawiódł ją do przekonania, że musi wpłacić dużą kwotę, aby uratować bliską osobę od konsekwencji związanych z wypadkiem. W dodatku kobieta, mimo ostrzeżeń od pracowników banku, wypłaciła swoje oszczędności, a także dodatkowe środki zebrane na ten cel, w sumie przekazując 118 tys. złotych mężczyźnie, który przybył po odbiór gotówki. Dopiero później zrozumiała, że została oszukana.
Policja przypomina, że:
Oszuści często podszywają się pod funkcjonariuszy Policji, informując o poważnych sytuacjach, takich jak wypadki czy aresztowania bliskich. Wykorzystują strach i poczucie odpowiedzialności, aby wymusić natychmiastowe działania. W takich sytuacjach łatwo jest stracić czujność i podjąć decyzje prowadzące do utraty oszczędności.
Warto pamiętać, że policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Należy się wystrzegać przekazywania gotówki osobom, które przychodzą w tym celu.
Wszystkie próby oszustwa powinny być zgłaszane policji. Należy być czujnym i nie pozwalać, by oszuści wykorzystali naszą troskę o bliskich, prowadząc do utraty oszczędności. Zachowanie rozsądku i weryfikowanie podejrzanych informacji mogą pomóc w uniknięciu oszustwa.

